OSWAJAMY TRENDY: SZALIK W KRATĘ - Osobista Stylistka Marta Gałka
OSWAJAMY TRENDY

OSWAJAMY TRENDY: SZALIK W KRATĘ

10 grudnia 2015

 

DSC02736

Z szalikiem w kratę jest trochę jak z pozostałymi klasykami typu cieliste szpilki czy mała czarna. Na co dzień zapominamy o nim, wrzucamy na dno szafy, szukamy czegoś bardziej modnego i “fikuśnego”. Aż nagle, pewnego dnia przypominamy sobie i doznajemy olśnienia: “Przecież jest taki piękny, klasyczny i ponadczasowy. Idealnie pasuje do nowego płaszcza!”. No właśnie… Szalik w kratę warto mieć. Jeśli nie macie, przeczytajcie moje rady i pędźcie do sklepu 😉 Jak go wybrać? Czym się kierować?

Od czego zacząć?

Postawcie na jakość. Żadne akryle, poliestry i tym podobne. Może być kaszmir, ewentualnie kaszmir z domieszką wełny. Porządny, markowy. Ma Wam posłużyć wiele lat i sprawdzać się nawet w spore mrozy. Nie będzie tani, ale czasem na allegro czy w zwykłym lumpeksie można znaleźć niezły za niewielkie pieniądze.

Jesteście niskie i szczupłe, czy raczej potężne? Im więcej nadprogramowych kilogramów, tym krata może być większa i bardziej wyrazista.

Jaki macie styl? Czy wolicie kobiece, romantyczne zestawy ubrań, czy raczej męskie i “szorstkie”? Jesteście fankami minimalizmu czy barokowego przepychu? Aby krata wyglądała bardziej kobieco, można wpiąć w nią broszkę w kształcie kwiatu, przymocowując jednocześnie szalik do płaszcza. Jeśli chcecie, żeby więcej się działo, noście dwa szaliki na raz: jeden w kratę, drugi gładki, albo również wzorzysty(wtedy jednak trzeba bardzo uważać, żeby wzory pasowały do siebie).

Jaka?

Wybór jest spory. Wiecie już jak rozpatrywać wzór w odniesieniu do Waszych gabarytów. Teraz czas na kolor.

O analizie kolorystycznej napisano wiele książek i artykułów w gazetach ale nadal nie wszyscy wiedzą “czym są”. Chłodne lato? Ciepła wiosna? A może późne lato, wczesna jesień??? Można się pogubić! Dlatego ZAWSZE powtarzam: jeśli nie macie możliwości zdiagnozowania się u specjalisty, najważniejsze żebyście same ustaliły czy Wasz typ kolorystyczny jest ciepły czy zimny. Kiedy już to wiecie, zastanówcie się tylko czy wolicie się w bardziej czy mniej nasyconych barwach. Trochę gorzej, jeśli nie macie pojęcia czy jesteście “ciepłe” czy “zimne”. Ale na to też mam sposób. Bo w końcu moda to zabawa, trzeba sobie jakoś radzić 😉 O tym za chwilę.

Jeśli jesteście zimne, postawcie na kratę z sosnową zielenią, malinową czerwienią, może z odrobiną fioletu, błękitu. Poniżej bardzo prosty zestaw, w którym szalik w kratę stanowi jedyny mocny akcent(podobnie zresztą jak w dwóch kolejnych). Skomponowałam tak celowo, żebyście zauważyły jak wiele może dać pozornie klasyczny i nierzucający się w oczy dodatek.

2 

Jeśli w Waszej urodzie przeważają ciepłe akcenty: złociste lub rude włosy, oliwkowa cera itp, postawcie na kratę bogatą w brązy, beże, pomarańcze, trawiaste zielenie. Przyprawcie ją odrobiną czerni, będzie ciekawiej.

3

I na koniec obiecane, tak zwane “ciężkie przypadki”, czyli co zrobić jeśli nie wiecie jakie kolory do Was pasują, albo kiedy dobrze czujecie się zarówno w ciepłych jak i w zimnych? Pomieszajcie je! Zróbcie totalny mix. Dajcie trochę neutralnych odcieni, na przykład szarawe beże, kolory z pogranicza ciepłych i zimnych. Kratka może być szaro pomarańczowa albo beżowo biało czarna. W takich przypadkach przyda się mocniejsza pomadka czy lakier na paznokciach, żeby trochę ożywić zestaw.

 4

Jak nosić?

Jeśli macie wąskie ramiona i chcecie je poszerzyć, oplączcie duży szalik w taki sposób, żeby wystawał poza ich obręb(zdj1). Jeśli przeciwnie – chcecie wyszczuplić tę część ciała, zaplączcie go ciasno wokół szyi(zdj2). Żeby zamaskować brzuszek i wydłużuć sylwetkę, wystarczy zostawić szalik luźno zwisający wzdłóż ciała(3,4). Węzeł pozostawiam Waszej inwencji:) Krata nie wymaga szczególnie skomplikowanych wiązań, najlepiej sprawdzi się po prostu “przerzucona” lub oplątana wokół szyi.

5

Może Cię również zainteresować

Brak komentarzy

Skomentuj