Oswajamy trendy. Offshoulder.
OSWAJAMY TRENDY

OSWAJAMY TRENDY: OFF SHOULDER

12 lipca 2016

DSC03456

Bluzki i sukienki off shoulder, czyli po prostu odsłaniające ramiona są niewątpliwym hitem sezonu. Nie są jednak żadną nowością w modzie, bo nosiły je już lata temu takie gwiazdy jak: Brigitte Bardot, Audrey Hepburn, Marilyn Monroe, czy Sophia Loren. Kojarzycie je też pewnie ze strojów tancerek flamenco. Są dziewczęce, zmysłowe i nawet założone do dżinsów i trampek sprawiają, że wyglądamy seksownie. Dlatego dzisiaj kilka słów o tym trendzie: czy jest dla każdego, co nosić pod spodem, i co oprócz ogolenia się pod pachami powinnyśmy zrobić, żeby nie popsuć efektu WOW 😉 

Zrzut ekranu 2016-07-11 o 22.17.59

KTÓRY FASON DLA KOGO?

Skoro sukienka, albo bluzka ma spadać z naszych ramion (lub ramienia), to przyjrzyjmy się tej części ciała nieco bliżej. Po kąpieli obwiążcie się ręcznikiem, tak żeby tworzył coś na kształt sukienki-tuby (dokładnie TAK 😉 ) i oceńcie kondycję górnych części ciała. Czy szyja jest piękna i długa? A może wymaga trików, które dodadzą jej odrobinę smukłości? Czy ręce (ich górna część) są szczupłe i ładne, a może raczej wolicie je ukryć? A jak wygląda skóra na dekolcie? Jest gładka i jednolita, czy pojawiają się na niej krostki, plamki, zmarszczki? Kiedy już będziecie wiedziały co chcecie podkreślić, a co ukryć wybierzcie odpowiedni fason. A macie do dyspozycji: 

A – Bluzki, sukienki i koszule zsuwające się z obu ramion. Pięknie wydłużają szyję i wyszczuplają ręce (pod warunkiem, że mają długie lub krótkie, dość wąskie rękawy). Jeśli rękawy są bufiaste, mają marszczenia, albo inne  krawieckie triki dodające centymetrów, wtedy wiadomo, że takie fasony powiększają górne partie sylwetki. Nadają się raczej dla osób z drobnymi, spadzistymi ramionami. Jeżeli wyglądają jak luźna koszula z odciętą górą, są idealne dla tych z Was, które zmagają się z oponką na brzuchu (sylwetki O, Y), albo noszą rozmiary powyżej 44. To świetny sposób dla dziewczyn plus size, na odkrywanie ciała w kontrolowany sposób (unikajcie jedynie fasonów, które nosi się bardzo nisko, takich jak TEN

Tibi-Off-The_Shoulder_Tunic_jessiebush_wethepeople5

 

jessiebush_wethepeople_streetstyle_offshoulder1.jpg~original

fot. wethepeoplestyle.com

Zrzut ekranu 2016-07-12 o 12.17.47

 

1. Sukienka La Folie, 2. Koszula Illesta, 3. Koszula Topshop, 4. Sukienka Topshop, 5. Sukienka Chi Chi London, 6. Sukienka Illesta

B – Sukienki, bluzki, koszule, swetry opadające z jednego ramienia. Ten fason jest właściwie dla każdego. Tym z Was, które mają pulchne ręce ( zazwyczaj sylwetki Y, czasem X, O), świetnie je zamaskuje, a tym, które mają ładną szyję i dekolt (A, I, H, F), podkreśli te atuty. Jeśli macie oponkę na brzuchu, wybierzcie luźne fasony, jeśli chcecie podkreślić talię – obcisłe – i sprawa załatwiona 😉 

Zrzut ekranu 2016-07-12 o 12.58.09

 

1. Bluza One mug a day, 2. Bluza One mug a day, 3. Sukienka Pudu

D – Bluzki i koszule, które odsłaniają kawałek ramienia, mają coś jakby dziurę na środku 🙂 Najczęściej są zapinane pod szyję. Te modele podkreślają, eksponują, ale i lekko poszerzają ramiona. Przeznaczone są raczej dla osób ze szczupłymi rękami i długą szyją. 

Zrzut ekranu 2016-07-12 o 13.25.32

 

1. Sukienka Cameo Collective, 2. Bluzka Topshop, 3. Koszula Topshop, 4. Bluzka Dorothy Perkins

E – Sukienki i bluzki, które odsłaniają ramiona i mają mnóstwo falban. To taka mała podgrupa, o której muszę wspomnieć, bo jest szalenie modna, szczególnie wśród polskich celebrytek. Są hiper-dziwczęce, ale dobrze wyglądają tylko u właścicielek szczupłych ramion i idealnych nóg, czyli sylwetek I, F, no i może czasem H, X, O, ale pod warunkiem, że nosicie rozmiar XS, albo S. To dość niebezpieczny fason, łatwo w nim o wygląd w stylu wielkiego ptaka z ulicy Sezamkowej 😉 Jeśli jednak chcecie dodać sobie odrobinę masy, sprawiać wrażenie bardziej krągłych niż jesteście w rzeczywistości, to będzie to strzał w dziesiątkę. 

Zrzut ekranu 2016-07-12 o 13.41.49

Z CZYM JE NOSIĆ?

Skoro dekolt jest odsłonięty (w większości przypadków), to aż się prosi, żeby założyć tam naszyjnik. Tylko w modzie tak już jest, że kiedy coś “się prosi” to lepiej tego nie robić 😉 Oczywiście ozdoby na szyi nie będą błędem, ale powieje lekkim banałem (ok… mówiąc bardziej dyplomatycznie – klasyką 😉 ) Nie ma w tym nic złego, ale lepiej zaprezentuje się ładna bransoleta, pokaźnych rozmiarów kolczyki, albo pasek w talii. Będzie mniej przewidywalnie. 

Jeśli decydujecie się na krój koszulowy, to musicie wiedzieć, że świetnie prezentuje się z rurkami i sportowymi butami. Szczególnie teraz, w wakacje. Mogą to być tenisówki, espadryle, albo miejskie sportowe obuwie w stylu klasycznych modeli Reeboka i Nike’a – TUTAJ mała inspiracja prosto z szafy Olivii Palermo 😉 

Sukienki najlepiej wyglądają z sandałkami. Najmodniejsze są espadryle, czyli płócienne buty na słomianej podeszwie (zerknijcie TUTAJ). Możecie spróbować też przełamywać ich zwiewność i lekkość, zakładając mokasyny, albo ciężkie botki (to opcja na chłodniejsze dni). 

CO POD SPODEM?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta – biustonosz bez ramiączek 🙂 Trochę się ich boimy (przecież mogą w każdej chwili, zsunąć się i spaść do samych kostek), ale zapewniam Was, że dobrze dobrane pozostaną na swoim miejscu nawet podczas całonocnej tanecznej imprezy. Skoro nie będzie podtrzymania od góry, to cała odpowiedzialność spada na PAS, czyli to co mamy pod biustem. Większość kobiet uważa, że ma tam rozmiar 75… 75A, 75B, 75C – znacie to? 😉 Tymczasem nie zawsze tak jest. Zróbcie test. Załóżcie model, który wydaje Wam się idealnie dopasowany i włóżcie palec wskazujący pomiędzy ciało a pas biustonosza. Jeśli się mieści – jest ok, jeśli nie – mamy za ciasno. Zostaje jeszcze wolna przestrzeń na dodatkowe palce? Rozmiar jest za duży. 

Jeśli za żadne skarby nie jesteście w stanie przekonać się do biustonoszy bez ramiączek, zadziałajcie trochę na przekór. Zainwestujcie w model z najpiękniejszymi (i najmniej bieliźnianymi) ramiączkami jakie uda Wam się znaleźć, na przykład TAKI, albo TAKI. Ramiączka staną się częścią stylizacji i będziecie mogły powiedzieć, że to “tak specjalnie” 😉 

4. Zadbajcie o skórę

Ja już pewnie zdążyłyście się zorientować, że bluzki i sukienki off shoulder  mogą nosić zarówno szczupłe, młode dziewczyny, jak i nieco starsze, albo pulchniejsze. Każda znajdzie coś dla siebie. Zresztą poniższe zdjęcia są na to świetnym dowodem.  Jednak niezależnie od wieku i rozmiaru, jedna sprawa jest wspólna dla wszystkich i absolutnie obowiązkowa: ZADBANY DEKOLT. Ma być gładki i lekko opalony (niekoniecznie naturalnym słońcem). Zróbcie peeling (taki sam jak na twarz, ja uwielbiam TEN). Porządnie nawilżajcie oliwką TUTAJ MOJA ULUBIONA, albo balsamem do ciała I ZNOWU MÓJ ULUBIENIEC. Jeśli podobnie jak ja jesteście blade i nie bardzo możecie się opalać, użyjcie balsamu brązującego, albo pudru. Są lepsze od samoopalaczy i wieczorem bez problemu można je zmyć z ciała. 

Zrzut ekranu 2016-07-12 o 13.10.08

 

 

Zrzut ekranu 2016-07-12 o 13.53.23

 

1. Bluzka Evans, 2. Sukienka New Look, 3. Sukienka Rainbow , 4. Bluzka New Look

ZASTANÓWCIE SIĘ NAD STYLEM

To szalenie istotne. Trendy trendami, ale ubrania muszą pasować do Was. Do Waszej osobowości i tego co lubicie. Jeśli macie duszę sportowca, to wybierzcie raczej proste fasony z przewiewnych materiałów, jeśli lubicie minimalizm – może błękitna koszula w COS? Wszystkie romantyczne dusze powinny zapoznać się z ofertą w stylu boho (koronki, falbanki, kwiatowe desenie). Jeśli kupicie coś tylko dlatego że jest modne, to gwarantuję, że w 90 procentach przypadków nie będzie to trafiony wybór. Musicie zdecydować co Wam w duszy gra, skonfrontować to z trendami i dopiero wtedy biec do sklepu 😉 

Może Cię również zainteresować

Brak komentarzy

Skomentuj