KILKA PRAKTYCZNYCH RZECZY, KTÓRE WARTO MIEĆ ZE SOBĄ W PODRÓŻY - Osobista Stylistka Marta Gałka
W PUNKTACH

KILKA PRAKTYCZNYCH RZECZY, KTÓRE WARTO MIEĆ ZE SOBĄ W PODRÓŻY

4 czerwca 2019

 

Nie wiem jak Wy, ale ja podczas wakacyjnych wojaży przełączam się na tryb awaryjny i lubię jak najmniej się malować, stroić i “nadźwigać” 😉 Dzisiaj podzielę się z Wami kilkoma praktycznymi pomysłami, na to jak sobie ułatwić życie, ale nie zrujnować wizerunku i dobrego samopoczucia. Gotowe? 

MIĘKKA TOREBKA

Poważne, skórzane torby jakoś tak podczas wakacji nagle przestają zdawać egzamin. Nad morzem sprawdzą się koszyki, ale co jeśli lecimy na przykład samolotem i koszyk jest zbyt sztywny, wszystko z niego wypada, ma za mało schowków? Może nerka, na przykład taka albo taka? Przewieszana torebka? Zakładamy ją na siebie, w rękę bierzemy walizkę i jest nam wygodnie. Ale co później? Przecież na każdą wycieczkę chcemy zabrać wodę, coś do jedzenia, portfel, telefon, cieplejsze okrycie, może aparat fotograficzny… Wtedy idealnie sprawdzają się torebki z miękkich materiałów: lnu, bawełny, czy nieprzemakającego ortalionu. Wkładamy je do walizki, bo praktycznie nie zajmują tam miejsca, a później mamy pełnowymiarową torebkę. Świetna jest też ta od Muji z kolażu poniżej, którą można złożyć albo przypiąć do walizki. 

torebka kuun koira, torebka Łyko, torebka Muji (stacjonarny sklep w Warszawie, na Mysiej)

RÓŻ MINERALNY

Mój wakacyjny makijaż to: podkład, róż, tusz do rzęs i nawilżająca pomadka. No… czasem jeszcze maskara do brwi, która jest taką bardziej rozwodnioną wersją tej do rzęs. Dlaczego akurat róż jest tak ważny? To on dodaje twarzy świeżości, podkreśla jej koloryt i sprawia, że wyglądamy na wypoczęte. Ja używam różu mineralnego, który świetnie nadaje się także do makijażu powiek (na codzień często maluję nim jednocześnie powieki i policzki), wypróbujcie odcień NUDE od ANABELLE MINERALS, jest dość neutralny, lekko różowy, pasuje do większości cer 🙂 

OGROMNY SZAL ALBO PROSTA NARZUTKA, KTÓRĄ ŁATWO UPRAĆ

Może być kocem kiedy nie ma na czym usiąść, okryciem wierzchnim podczas chłodnych wieczorów albo ratunkiem kiedy spieką się nam ramiona na plaży. Jest też idealna kiedy nie chcemy “paradować” na plażę w samym kostiumie. Koniecznie musi być cienka, żeby można ją było uprać i szybko wysuszyć. Na przykład taka albo taka

POMYSŁ WYPADEK “BAD HAIR DAY”

Kiedy wypoczywam, myję po prostu włosy i tak chodzę, albo kładę się spać. Nie mam ochoty na modelowanie czy prostowanie , ale coś za coś, bo później muszę znaleźć sposób na to, co z nimi zrobić, żeby jakoś wyglądały i robiły dobre wrażenie. Zawsze sprawdza się czapka z daszkiem, często związuję do niej włosy w warkocz. Jeśli jest klasyczna i bez napisów, a takie zwykle noszę, to świetnie wygląda nawet z prostymi sukienkami i koszulami. 

Drugim wyjściem z takiej sytuacji są warkocze, które podejrzałam u Radzki (tutaj filmik z instrukcją jak je zrobić). Wywołują duże (pozytywne) wrażenie, często się zdarza, że ktoś zagaduje jak je robię, ile czasu to zajmuje. Pasują do wszystkiego, trzymają się na głowie cały dzień 🙂 

Ostatnia rzecz to opaski i chusty, o których pisałam tutaj. Zaczesujemy włosy gładko do tyłu, spinamy i przytrzymujemy opaską. Super sprawa na plażę 🙂 

fot. Emerson Fry, Pinterest, YT Radzki (link w tekście) 

KOSTKI

Jeśli jeszcze ich nie znacie, to konicznie musicie poznać! Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się Wam, że są do niczego nie potrzebne. Kostki to zestaw kosmetyczek o różnych wielkościach i kształtach, do których wkładacie bieliznę, kosmetyki, “zrolowane” spodnie, tshirty, kable czy ładowarki do laptopów. Wszystko ma swoje miejsce, jest pogrupowane, nie miesza się i nie wypada z walizki przy każdej okazji. Miałam niedawno taką sytuację, że zostałam poproszona na lotnisku o otwarcie walizki z bagażem podręcznym. Nie macie pojęcia jak się cieszyłam, że mam pięknie poukładane kosmetyczki, a nie majtki i skarpety wypadające na taśmę jak tylko rozepnę suwak 😉 Przykładowe kostki znajdziecie tutaj i tutaj

BUTELKA FILTRUJĄCA WODĘ

Przyda się i w lesie, i na plaży, i w mieście, a nawet już w pociągu czy na lotnisku. Zdecydujcie się jednak na profesjonalną, z porządnym filtrem, który zabija właściwie 100% bakterii, wtedy śmiało będziecie mogły ją napełnić… gdziekolwiek, nawet w kałuży 😉 Tutaj znajdziecie taką, której używają podróżnicy

MINIATUROWE POJEMNIKI NA KOSMETYKI 

Zamiast kupować miniaturki szamponów, kremów i oliwek, warto przelać je małych opakowań. Lepiej mieć swoje, sprawdzone niż testować na wyjeździe nowe. Ładne znajdziecie tutaj i tutaj. Pamiętajcie, że tam gdzie wlewacie płyny czy oliwki, warto przed zakręceniem owinąć dodatkowo kawałkiem folii, wtedy na pewno nic się nie wyleje. 

Może Cię również zainteresować

1 komentarz

  • Odpowiedz Erra Mood 19 czerwca 2019 at 12:19

    Ja też w lecie nie lubię się przemęczać. W tym okresie praktycznie nie nakładam makijażu.

  • Skomentuj