ANALIZA KOLORYSTYCZNA. NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ, W KTÓRYM MIEJSCU NAJŁATWIEJ POPEŁNIĆ BŁĄD I CZY NAZWY SĄ WAŻNE? - Osobista Stylistka Marta Gałka
JAK NOSIĆ KOLORY?

ANALIZA KOLORYSTYCZNA. NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ, W KTÓRYM MIEJSCU NAJŁATWIEJ POPEŁNIĆ BŁĄD I CZY NAZWY SĄ WAŻNE?

6 maja 2019

Analiza kolorystyczna to temat rzeka. Jest kilka podziałów, wiele teorii, różne nazwy, a wszystko sprowadza się do jednego – do określenia w jakich kolorach jest nam najlepiej. Dzisiaj uzupełnię wcześniejsze artykuły o analizie kolorystycznej, opowiem Wam jeszcze dokładniej jak samemu się “zdiagnozować” i wytłumaczę dlaczego nie korzystam z podziału na 12 typów. Zapraszam! 

Ten artykuł powstał trochę jako odpowiedź i coś do czego będę odsyłać osoby, które krytykują mnie albo zwyczajnie się zastanawiają, dlaczego nie stosuję podziału na 12 typów. Często Wam powtarzam, że MODA TO NIE MATEMATYKA, nie ma jednej słusznej drogi, często działamy intuicyjnie i bazujemy na tym co się podoba albo nie. Oczywiście warto grać według zasad, ale niech one będą jak najprostsze, ułatwiające, a nie komplikujące życie. Ubrania to tylko ułamek naszego życia, styl ma być jak najbardziej oczywisty i naturalny dla nas, tak samo jak mycie zębów rano i wieczorem 😉 

Po kolei jednak 🙂 Zaczynamy robić analizę kolorystyczną. Co określamy najpierw? 

CIEPŁO/ZIMNO

To pierwszy krok, absolutnie podstawowy i najważniejszy. Z jakiego podziału kolorystycznego byśmy nie korzystały, musimy go przejść. Jeśli dobrze określimy czy jesteśmy ciepłe, czy zimne, to już właściwie nie robiąc nic dalej, będziemy w stanie całkiem nieźle się ubrać. Niestety jest to również etap, na którym najwięcej osób, brzydko mówiąc “wykłada się”. Dlaczego? Dlatego, że łatwo jest rozpoznać klasyczną, kontrastową zimę z porcelanową cerą i czarnymi włosami, nietrudno sklasyfikować rudą, piegowatą jesień, ale co z typami, które nie są już tak oczywiste? Co z blondynkami, które równie dobrze mogą być ciepłe, jak i zimne? Co z osobami które mają trochę ciepłych cech, trochę zimnych? Omówmy to na przykładzie Adele i Jennifer Aniston. Te dwie panie na pierwszy rzut oka są do siebie odrobinę podobne kolorystycznie – obie mają jasne włosy, nie są ani mocno kontrastowe, ani stonowane, ani totalnie ciepłe ani zimne… 

Na pierwszy rzut oka obie są raczej chłodne, ale z drugiej strony Jennifer ma ciepłą cerę, Adele ciepłe włosy, w których wygląda ok… Powiem już teraz, że ADELE JEST CIEPŁA, JENNIFER ZIMNA. Spójrzcie na oczy: pierwsze mają ciepły kolor, łagodny, drugie są zimne, sprawiają wrażenie bardziej przenikliwych. Cera Adele jest jasna, różowawa, ale ciepła, Jen opalona, mniej naturalna, ale zapewniam Was (co za chwilę udowodnię), że naturalnie zimna. Zerknijcie na zdjęcie Adele w ciepłych kolorach (po lewej stronie) i zimnych, po prawej:

A teraz to samo z Jennifer:

Czy widzicie już na tym etapie której z nich jest lepiej w ciepłych, a której w zimnych odcieniach? Mam nadzieję, że tak, chociaż wiadomo, że ich nasycenie, czy “wymiesznie” ciepłych z zimnymi nastąpi dopiero w kolejnych etapach. Znalazłam też dwa zdjęcia, na których panie są w najbardziej naturalnych odsłonach i mimo kiepskiej jakości, widać jak na dłoni która w którym kierunku powinna pójść ( i że nie jest to ten sam kierunek):

Podsumowując: 

żeby stwierdzić czy ktoś jest ciepły, czy zimny, musimy spojrzeć na całą twarz, bez skupiania się na szczegółach i ocenić, czy robi ona bardziej chłodne, czy ciepłe wrażenie. Później zerkamy w oczy, oceniamy też czy kolor ust jest bardziej różowy, ciepły, czy siny, chłodny, patrzymy na cerę, znamiona, piegi.

Pewnie około połowa z nas jest w 100 procentach ciepła albo zimna (najczęściej kontrastowe zimy są tak sprecyzowane, kontrastowe lata, stonowane jesienie i stonowane wiosny). Reszta to typy zmierzające bardziej w którymś z kierunków (na przykład stonowane lata są zimne, ale mają lekkie cechy ciepłe, kontrastowe jesienie są ciepłe, ale cerę i oczy miewają chłodne, kontrastowe wiosny podobnie), ale o tym jeszcze za chwilę. 

Kiedy już wiemy czy jesteśmy ciepłe, zimne, czy ciepłe z domieszką chłodu albo zimne z domieszką ciepła, idziemy krok dalej i zastanawiamy się nad:

PORĄ ROKU

Kiedy byłam na kursie stylizacji, a było to ponad 10 lat temu, nikt jeszcze nie mówił o podziale na 12 typów, uczono mnie, że są 4 pory roku. No to na tym etapie ustalmy czy jesteście wiosną, latem, zimą, czy jesienią. Według starej szkoły 😉

Jeśli jesteście chłodne, to na 100% jesteście zimą lub latem,

jeśli ciepłe wiosną lub jesienią

a jeśli mieszane, to zdecydujcie czy przeważają ciepłe, czy zimne tony i w zależności od tego “przydzielcie się” do odpowiedniej pory roku. Nie przywiązujcie się bardzo do nazw, one są po to, żeby łatwiej było mówić o kolorach (czy pisać), równie dobrze mogłyby się nazywać 1, 2, 3, 4 albo sernik, szarlotka, tort bezowy i makowiec 😉

wiosna, lato, jesień, zima

każda WIOSNA – jest CIEPŁA (albo z przewagą ciepła), delikatna, świeża, świetlista, jasna 

każde LATO – jest ZIMNE (albo z przewagą chłodu), delikatne, przymglone, bez krzykliwości 

każda JESIEŃ – jest CIEPŁA (albo z przewagą ciepła), spokojna, łagodna, zgaszona, bez krzykliwości

każda ZIMA – jest ZIMNA (albo z przewagą zimna), intensywna, mocna kolorystycznie, krzykliwa, ciemna (na pierwszy rzut oka)

Kiedy określicie swoją porę roku, zastanówcie się czy wewnątrz niej jesteście:

BARDZIEJ KONTRASTOWE, CZY MNIEJ

Popatrzcie czy cera kontrastuje z oprawą i kolorem oczu, czy nie, czy patrząc na siebie w lustrze macie wrażenie, że jesteście raczej “mdłe”, czy coś się wyróżnia (na przykład jasne białka oczu, ciemne włosy połączone z jasną cerą). Tutaj pamiętajcie tylko (to ważne), że kontrast kontrastowi nie jest równy. Jeśli zdiagnozowałyście się jako zimę, będzie od razu widoczny, ale już u wiosny często prawie go nie widać, musimy przyłożyć różne kolory do twarzy, żeby określić która paleta lepiej się sprawdzi. Podobnie jest z jesienią – nawet ta kontrastowa wygląda dość łagodnie. 

Czasem trudno powiedzieć czy na przykład lato jest kontrastowe, czy stonowane (u Katie Holmes tak jest), wtedy warto sprawdzić które odcienie (te z palety lata kontrastowego, czy stonowanego) lepiej współgrają z twarzą. 

Zachęcam Was do poczytania o każdym z typów kolorystycznych (i najkorzystniejszych dla niego barwach) TUTAJ

A co z typami mieszanymi?

One powinny nosić kolory ciepłe i zimne. Jeśli jest to typ ciepły z domieszką chłodu, to ciepłe z chłodnymi dodatkami, jeśli odwrotnie – chłodny, z cechami ciepłymi, to chłodne kolory z niewielkim dodatkiem ciepła. Najczęściej (chociaż nie zawsze) wygląda to tak:

WIOSNA KONTRASTOWA  jest ciepła z lekką domieszką chłodu

WIOSNA STONOWANA jest ciepła 

LATO KONTRASTOWE jest chłodne 

LATO STONOWANE jest chłodne z lekką domieszką ciepła 

JESIEŃ KONTRASTOWA jest ciepła z domieszką chłodu

JESIEŃ STONOWANA jest ciepła

ZIMA KONTRASTOWA jest zimna 

ZIMA STONOWANA jest zimna z domieszką ciepła. 

Na tym kończę analizę. Jest to dla mnie wystarczająca ilość informacji, żeby stworzyć bazy ubraniowe (bazowe kolory, o których pisałam tutaj) i dodać do nich kolory uzupełniające, czyli odpowiedni odcień różu, fioletu, zieleni, czerwieni itd. 

stonowana wiosna, kontrastowa wiosna, stonowane lato, kontrastowe lato, kontrastowa jesień, stonowana jesień, stonowana zima, kontrastowa zima

Oczywiście można pójść dalej i dojść do 12, czy nawet więcej typów kolorystycznych, nie jest to błędem i pewnie u niektórych się sprawdza, ale ostatecznie i tak wychodzi na to, że musimy wiedzieć, czy pasują do nas:

ciepłe, zimne czy pomieszane odcienie 

bardziej czy mniej kontrastowe

czyste czy “przymglone”, przełamane

Zapamiętajcie więc:

STONOWANA WIOSNA nosi ciepłe kolory, takie jak widzimy w maju w ogródku, KONTRASTOWA WIOSNA miesza je z chłodem: szarościami, granatem, błękitem (to takie przedwiośnie) 

LATO to przydymione, chłodne kolory. STONOWANE LATO musi dodawać sobie trochę mocy różem, fioletem, czerwienią, ale tylko ich lekkimi, owocowo-akwarelowymi odcieniami. Jeśli ma domieszki ciepła, to może sięgać po złoto, brązy, pomarańcze. KONTRASTOWE LATO lubi spokojne, raczej ciemne, przełamane szarością kolory. 

JESIEŃ jest spokojna. KONTRASTOWA JESIEŃ nosi to co widzimy w listopadzie – miedź, rdzawe odcienie, ciężkie pomarańcze, stare złoto. Jeśli widzimy u niej chłód, mieszamy je z szarościami, stalą, pudrowym różem. STONOWANA JESIEŃ to słoneczny, jesienny dzień. Ciepłe kolory, nieco bardziej nasycone i ciemne niż u kontrastowych koleżanek. 

ZIMA to moc koloru. KONTRASTOWA lubi kontrastowe połączenia i raczej zimne kolory. STONOWANA może mieć w urodzie dużo ciepła i wtedy dajemy jej mocne kolory, trochę mniej kontrastów, ale okraszamy ciepłem – neonami, pomarańczami, żółcieniami, złotem. 

Może Cię również zainteresować

3 komentarze

  • Odpowiedz Magazyn Vossp 8 maja 2019 at 14:22

    A ze mną jest chyba coś nie tak, bo nigdy, przenigdy nie umiałam stwierdzić, czy moja twarz jest bardziej owalna czy nie, cera chłodniejsza czy nie, a tak, czy jestem typem zimy, czy lato. Nigdy nie umiałam zakwalifikować się do jakiegoś kanonu. ;C

  • Odpowiedz Anonimowa 7 maja 2019 at 11:11

    Marto, czy kontrastowa zima może mieć naprawdę ciemnobrązowe włosy i jasną, porcelanową karnację, ale z zielonkawymi tonami (lekko oliwkową)?

    • Odpowiedz Marta Gałka 7 maja 2019 at 18:38

      Tak, jeśli kontrast między włosami i cerą jest wyraźny, to może mieć nawet oliwkową cerę

    Skomentuj