5 rzeczy, których nie możecie kupować
W PUNKTACH

5 RZECZY, KTÓRYCH NIE MOŻECIE KUPOWAĆ

2 września 2016

Zrzut ekranu 2016-09-02 o 12.36.56

Na pewno każda z Was ma w swojej szafie (albo kosmetyczce) kilka rzeczy, które są totalnie niedopasowane, nietrafione i nigdy nie używane. Mówię tu o sukienkach nie w Waszym stylu, spodniach pogrubiających wszystko łącznie z koleżanką, która stanie obok, cieniach do powiek zabijających świeżość spojrzenia i tak dalej. Dzisiaj postanowiłam podpowiedzieć Wam co zrobić, żeby nie wyrzucać pieniędzy na takie niewypały 🙂 

Od razu się przyznam, że pomysł na ten wpis urodził się po obejrzeniu TEGO filmu na Youtube. Przy okazji zwróćcie uwagę na dziewczynę, która w nim występuje. Jest świetnym przykładem tego, że styl to szalenie indywidualna sprawa. Jenny Mustard wygląda szałowo w swoich makijażach i stylizacjach, w stu procentach oddają jej temperament i styl życia. Znalazła pomysł na siebie i jest to naprawdę świetny pomysł! Gdybym ja pewnego dnia obudziła się rano i tak wyglądała, pewnie nie byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie, bo ani krótkie fryzury, ani brak brwi, ani lekko kosmiczny look nie są tym, co mi w duszy gra, ale na tym to wszystko właśnie polega. Trzeba odnaleźć SWÓJ STYL, który pokaże światu kim jesteśmy i co w nas jest wyjątkowego 🙂 

Zrzut ekranu 2016-09-02 o 11.59.52

OK, przejdźmy jednak do sedna sprawy, czyli 5 rzeczy, których NIE MOŻECIE kupować 🙂

1. ZŁE KOLORY

Analiza kolorystyczna jest ważna, a nawet najważniejsza w poszukiwaniach własnego stylu. Nie mówię tu o rozmyślaniu i roztkliwianiu się nad każdym odcieniem, ale o solidnej wiedzy: które kolory NIE są dla mnie, w których jest mi do twarzy, czy lepiej czuję się w ostrych barwach, czy w stonowanych, czy wolę gładkie tkaniny, czy wzorzyste. Poza tym zastanówcie się, czy dany kolor pasuje do reszty kolorów w Waszej szafie. Jeśli na przykład macie w niej głównie brązy i beże, to brudnoszara torebka niekoniecznie urozmaici zestawy ubrań 😉 

2. ZŁE FASONY

Jeśli coś ciągnie, nie dopina się, ma nierówne szwy – odrzućcie to. Wprawdzie są krawcowe, które mogą to naprawić, ale czy nie lepiej jest kupić ubranie, które od razu nadaje się do noszenia? W sporadycznych przypadkach (za długie rękawy lub nogawki, urwany guzik) rzeczywiście można dość sprawnie “przystosować” fason do naszych potrzeb, ale we wszystkich innych – odpuśćcie, poszukajcie czegoś innego 😉 

3. KIEPSKA JAKOŚĆ

Tak, wiem – za jakość trzeba zapłacić i nie każdego na nią stać. Cóż… mnie też nie stać na ubrania z najwyższych półek, dlatego nie zaglądam do sklepów, w których ceny dają nam w twarz zanim na nie spojrzymy 😉 Mam dla Was jednak dobrą wiadomość: nawet w niedrogich sieciówkach można kupić dobre rzeczy. Przede wszystkim patrzcie na szwy. Powinny być równe, bez żadnych wiszących nitek. Często bluzki i koszule w tanich sklepach mają jakby za dużo materiału, a za mało nici którymi zostały obszyte. To powoduje, że nieestetycznie fałdują się i wyglądają niechlujnie. Rękawy klasycznych koszul powinny zaczynać się dokładnie w miejscu, gdzie zaczynają się nasze ramiona (PRZYKŁAD), a guzik na biuście wszyty około 1 centymetr poniżej szczytu biustu (w przeciwnym razie zrobi się tam dziura). Zerkajcie na metki, nie ma niczego złego w sztucznych domieszkach w składzie (poliester, elastan), ale bawełna, wełna czy kaszmir podniosą trwałość i jakość ubrań. 

4. ZA DROGIE UBRANIA

Czasem idziemy do sklepu, w którym byle apaszka kosztuje 300 zł i wydaje nam się, że czego byśmy tam nie kupiły, będzie świetne i na długie lata, bo przecież jest takie ekskluzywne i markowe. Niestety coraz częściej obserwuję, że to nieprawda. Dlatego w tym przypadku również PATRZCIE NA METKI. Apaszka, która kosztuje 300 zł a jest uszyta z poliestru może być najpiękniejsza na świecie, ale NIE jest warta tych pieniędzy, choćby dotknął jej sam Karl Lagerfeld! 

5. UBRANIA, W KTÓRE NIE UBIERZECIE SIĘ DZIŚ WIECZOREM 😉 

Zawsze, ale to ZAWSZE zadajcie sobie pytanie: czy założyłabym to dziś wieczorem (ewentualnie jutro rano 😉 )? Jeśli odpowiedź brzmi NIE, bo:

  • muszę trochę schudnąć
  • muszę dokupić do tego buty, skarpetki, biustonosz etc. 
  • jest trochę zbyt wyzywające, muszę dojrzeć… 
  • jest zbyt prześwitujące i tak dalej… 

To nie kupujcie tego! Będzie leżało w szafie i nawet tego nie tkniecie przez najbliższy rok. A później oddacie siostrze 😉 

 

Może Cię również zainteresować

Brak komentarzy

Skomentuj