5 KOBIET PO PIĘĆDZIESIĄTCE, KTÓRYCH STYL MOŻE INSPIROWAĆ NAWET DWUDZIESTOLATKI - Osobista Stylistka Marta Gałka
W PUNKTACH

5 KOBIET PO PIĘĆDZIESIĄTCE, KTÓRYCH STYL MOŻE INSPIROWAĆ NAWET DWUDZIESTOLATKI

2 kwietnia 2019

Wiele jest w sieci inspiracji dla młodych dziewczyn, ale dla pań po czterdziestce, czy pięćdziesiątce już dużo mniej. Od pewnego czasu staram się jednak i w tym temacie być na bieżąco, zerknijcie jaką wspaniałą dziesiątkę zgromadziłam i inspirujcie się! Niezależnie od wieku, bo styl tych pań ciężko zamknąć w ramach czasowych 🙂 

VENS WIFE STYLE 

Zacznę od Polki, a co tam 😉 Autorka tego bloga udowadnia, że warto mieć odrobinę dystansu do siebie, a szczypta modowego szaleństwa nie zaszkodzi eleganckim zestawom. Potrafi pięknie połączyć futrzane buty ze spodniami w kant albo fiolet z brązem 🙂 Myślę, że dumnie reprezentuje nasz kraj na obczyźnie 😉 

THAT’S NOT MY AGE

Siwe włosy są fajne 🙂 Ta pani (i pani piętro niżej) udowadniają, że można wyglądać w nich super. Trzeba jednak pamiętać o łączeniu z nowoczesnymi ubraniami, odważnymi kolorami i fasonami, no i oczywiście o odrobinie luzu i nonszalancji. Jeśli podobnie jak autorka bloga lubicie panterkę, koniecznie przeczytajcie tutaj jak ją nosić, żeby nie wyglądać tandetnie. 

SOPHIE FONTANEL 

Była redaktorka “Elle”, autorka książki “Sztuka sypiania samej”, jej styl możemy podziwiać na koncie instagramowym. Uwielbiam jej odważne, ale niepozbawione francuskiego szyku zestawy, idealne dla szczupłych i wysokich pań, ale nie tylko, bo pierwszy z lewej na przykład świetnie zaprezentuje się na sylwetce A. Jedyne co mam jej do zarzucenia, to mało schludne makijaże i fryzury. Siwe włosy nie powinny wyglądać jakby “strzelił w nie piorun”, dobrze się prezentują ładnie ułożone i “dopieszczone”. Podobnie z makijażem – po pięćdziesiątce róż i odrobina pomadki potrafią zdziałać cuda 🙂 

Tutaj możecie poczytać o rodzajach sylwetek. 

AMY SMILOVIC

To moja ulubiona pani z tej piątki. Nie oznacza to, że pozostałe są gorsze, po prostu tutaj jest najwięcej “moich” elementów: fasony, kolory, łączenie wygody, elegancji, nonszalancji i odrobiny sportu, dokładnie tyle ile potrzeba na co dzień. Jeśli też pokochałyście ten styl, to koniecznie biegnijcie na stronę sklepu Tibi, bo jego właścicielką jest właśnie Amy (niestety ceny zwalają z nóg 🙁 ). Oczywiście wpadnijcie też na konto instagramowe i inspirujcie się 🙂 

GRECE GHANEM

Styl tej pani spodoba się miłośniczkom mocniejszych kolorów i odważnych ubrań. Często pojawia się u niej róż, zieleń, kontrastowe połączenia. Koniecznie przeglądając jej Instagram (tutaj) zwróćcie uwagę na dodatki, w tej dziedzinie nie ma sobie równych, szczególnie jeśli chodzi o okulary.

Tak wygląda moja ulubiona piątka. To panie, które podglądam i których zestawy często mogłabym nosić 1:1, bez zmieniania czegokolwiek. Pokazują, że nie trzeba odsłaniać ud, świecić dekoltem, czy wstrzykiwać botoksu, żeby wyglądać świetnie po 50. Nie trzeba też przebierać się w zgrzebne worki i nudną do bólu klasykę.  

Mam jeszcze kilka innych adresów, które koniecznie musicie poznać. Nie weszły do pierwszej piątki, ale niewiele im brakuje 😉 I tak:

  • jeśli lubicie klasyczne zestawy, ale nie chcecie, żeby były (jak już wspomniałam) nudne, to podglądajcie Jane Fondę w serialu “Grace i Frankie”. Prezentuje tam kwintesencję amerykańskiej zadbanej babki z klasy średniej, która zawsze ma wszystko idealnie skrojone, dobrane kolorystycznie i uzupełnione apaszką 😉 Tutaj zwiastun. W prawdziwym życiu dokładnie tak wygląda ta pani. No, może tylko ma dłuższe włosy 😉 
  • Jeśli wolicie nieco bardziej ekscentryczne starsze panie, to nie zawiedzie Was Instagram aktorki Diane Keaton, szczególnie jej kolekcja kapeluszy jest ciekawa.
  • Accidental Icon wszyscy uwielbiają. Dla mnie jest odrobinę zbyt ostra i punkowa, ale lubię czasem do nie j zajrzeć
  • Tutaj pani, która jest świetna na bardziej depresyjne dni, od tych kolorów od razu poprawia się humor i tak właśnie, z lekkim przymrużeniem oka najlepiej jest jej profil traktować 🙂 
  • Dla ugaszenia kolorystycznego pożaru odrobina klasyki – raz jeszcze 🙂 
  • I na koniec osoba do której mam szczególny sentyment, bo… jest moją klientką 🙂 Anetta przygodę z modą i polubianiem siebie (chyba tak się nie mówi, ale trudno 😉 ) zaczęła od spotkania ze mną, teraz już sama świetnie kontynuuje temat 🙂 Zajrzyjcie do niej  (tutaj) i obserwujcie, bo jestem przekonana, że nie raz Was zaskoczy! Pozytywnie oczywiście 🙂 

Może Cię również zainteresować

4 komentarze

  • Odpowiedz julia 2 maja 2019 at 10:47

    Blog modowy po 50-siątce. Super, czegoś takiego jeszcze nie było.

  • Odpowiedz Vegi 19 kwietnia 2019 at 21:30

    to prawda!
    kocham te kobiety!
    xoxo https://www.wolfiepoli.com/

  • Odpowiedz Fiona 10 kwietnia 2019 at 17:23

    Fajnie, że są przykłady starszych osób, które w żadne sposób nie są wykluczone z kultury internetowej, a nawet ją współtworzą. 😉 Brawa dla tych pań!

  • Skomentuj