4 poradniki modowe, które warto przeczytać
W PUNKTACH

4 poradniki modowe, które warto przeczytać

8 czerwca 2016

DSC03422

1. “Jak się nie ubierać” Trinny Woodall, Susannah Constantine

Najlepsza książka poświęcona kobiecym sylwetkom. Napisały ją słynne brytyjskie stylistki, Trinny Woodall i Susannah Constantine. Ukazała się na długo przed ich inną, bardziej znaną publikacją, w której dzielą figury na cegły, lizaki, wiolonczele itp. Tutaj rozłożyły kobiece ciało na czynniki pierwsze 😉 Świetny pomysł! Mamy rozdziały: duży biust, grube ramiona, krótkie nogi, krótka szyja itp. W każdym podpowiadają jak sobie z poszczególnymi mankamentami radzić, w co się ubierać, żeby je zamaskować, czego kategorycznie nie zakładać. Wszystko przystępnie podane, pokazane na zdjęciach i fachowo wyjaśnione. Kiedy zabieram tę książkę na szkolenia, czy eventy, cieszy się ogromnym powodzeniem. Panie ją przeglądają, robią zdjęcia najciekawszych stron i zgodnie twierdzą, że to świetna pozycja na rynku wydawniczym 😉 Klasyczny poradnik, bez zbędnego przynudzania 😉 Niestety nakład jest już wyczerpany i niełatwo książkę kupić. Ale dla chcącego nic trudnego 😉 Polujcie na allegro, ostatnio było kilka sztuk (TUTAJ i TUTAJ

Zrzut ekranu 2016-06-07 o 16.13.18

 

“Elegancja jednak nie ma nic wspólnego z hołdowaniem modzie, zrzuceniem kilogramów ani też z zasobnością portfela. Polega ona na ubieraniu się w taki sposób, by uwypuklić wszystko, co nam szczególnie w naszym wyglądzie odpowiada, oraz ukryć to, czego w nim najbardziej nie lubimy.”

 

DSC03396

 

2. “Klasyczna setka” Nina Garcia

Nie wierzę w bazy ubraniowe uniwersalne i dla każdego. Moją bazą są koszule oversize i mokasyny w męskim stylu, co dla innych kobiet może być totalnie na NIE. Podobnie dla mnie klasyczny trencz do kolan jest nie do przyjęcia (wyglądam w nim jak własna babcia i to jeszcze ze sporą nadwagą). A Audrey Hepburn tak cudownie się w nim prezentowała 😉 Każda z nas powinna mieć swoje własne bazy ubraniowe: dostosowane do typu kolorystycznego, typu sylwetki i stylu życia. Nina Garcia zebrała 100 ponadczasowych części garderoby (i nie tylko, bo pojawia się nawet punkt pt. “szampan”), które jej zdaniem nigdy nie wyjdą z mody i są totalnymi basikami. O każdym opowiada krótką historię: skąd się wzięły, jakie firmy produkują najciekawsze i najbardziej kultowe. Mamy tutaj między innymi: jednoczęściowy kostium kąpielowy, białą koszulę, turkusowe korale, vansy, dżinsy. Warto przeczytać i wybrać kilka punktów dla siebie 😉 

GDZIE JĄ KUPIĆ?

Zrzut ekranu 2016-06-07 o 18.55.13

“Wejście do pomieszczenia w męskim kapeluszu na głowie, to jak wejście w okularach przeciwsłonecznych – wzbudza ogólne zainteresowanie, jednocześnie je od nas odwracając”

3. “Lekcje Madame Chic” Jennifer L. Scott

Ta książka nie jest typowym poradnikiem. Nie znajdziecie tu wiedzy na temat sylwetek, kolorów, czy historyjek o pochodzeniu kultowych części garderoby. Nie jest też literaturą szczególnie ambitną (ale czy togo typu książki w ogóle powinny takie być?) . Ma jednak jedną cechę, która mnie przekonała do zamieszczenia jej tutaj i która sprawia, że często do niej wracam. Jest szalenie motywująca! Autorka przekonuje nas do dbania o swój wizerunek metodą codziennych, małych kroczków. Bez obiecywania sobie, że: “od jutra przejdę na dietę, zacznę dbać o swój dom, pięknie się malować i rozsyłać promienne uśmiechy wszystkim napotkanym osobom”. NIE! Nie tędy droga. Po prostu (jak tytułowa Madame Chic) powinnyśmy opracować swoje codzienne rytuały: prosty, szybki makijaż, zdrowe i rozsądne odżywianie, bez kombinowania  i obiecywania sobie, że od jutra przejdziemy na dietę marchewkową i schudniemy 8 kilo w trzy tygodnie 😉 I przede wszystkim: powinnyśmy mieć świadomość własnego ciała, cieszyć się z tego co dała nam natura i umiejętnie to podkreślać. Znać “swoje” kolory i fasony, mieć zestaw ulubionych ubrań. Nie zostawiać tych najlepszych na specjalne okazje, bo każdy dzień jest “specjalną okazją”. Takie codzienne zabiegi nie wymagają wiele czasu i zaangażowania, a sprawiają, że stajemy się chic 😉 

GDZIE JĄ KUPIĆ?

Zrzut ekranu 2016-06-07 o 15.56.30

 

“Musisz bardzo uważać-powiedziała-na to, co podkreśla twoją urodę, a co jej szkodzi. Każda kobieta powinna to robić”

“W kwestii swojego stylu zaufaj instynktowi. W głębi duszy wiesz, czy coś do ciebie pasuje, czy nie.”

4. “Francuski szyk” Isabelle Thomas, Frederique Veysset 

I znowu Francja 😉 Chyba już nic na to nie poradzę, że podoba mi się rozsądna elegancja, którą promują tamtejsze kobiety. Są zawsze dobrze ubrane, ale patrząc na nie, mamy wrażenie, że przede wszystkim jest im wygodnie i świetnie się czują w swoich ciuchach. O to, moim zdaniem chodzi w modzie, stylu i kreowaniu wizerunku! 🙂 W tej książce z piękną różową okładką, Isabelle Thomas (stylistka, autorka bloga Mode Personnel(le))opowiada na czym polega słynny francuski szyk, podpowiada jak uszlachetnić tanie, sieciówkowe ubrania, jak nosić dżinsy, żeby każdego dnia wyglądały inaczej, obala stereotypy (na przykład, że lamparci wzór musi być wyzywający, albo że każda kobieta wygląda świetnie w szpilkach). Nie ma tu może za dużo treści, ale książka jest pięknie wydana, jest kopalnią inspiracji ciuchowych i “wyrabia” w nas cenną umiejętność traktowania mody na luzie i z dystansem. 

GDZIE JĄ KUPIĆ?

Zrzut ekranu 2016-06-07 o 18.40.31

 “Jeśli nie chcesz wyglądać jak większość pasażerów metra, unikaj rzeczy reklamowanych, wyeksponowanych na wystawach i leżących w sklepie na stercie z innymi podobnymi ubraniami. Poszukiwanie skarbów wymaga cierpliwości i dobrego oka.”

“Jeśli czujesz się zanadto wystrojona, dodaj coś sportowego. Jeśli odwrotnie – załóż męską marynarkę.”

Może Cię również zainteresować

Brak komentarzy

Skomentuj