JAK NOSIĆ KOLORY?

JAK DOBRAĆ IDEALNY ODCIEŃ CIELISTEGO BEŻU (NUDE)?

30 maja 2017

Kolor cielisty, chętnie przez wszystkich nazywany z angielska „nude”, jest kolorem szalenie praktycznym, wszechstronnym i przyjaznym kobiecie 😉 Dlatego postanowiłam o nim napisać i dokładnie wytłumaczyć co zrobić, żeby był idealnie dopasowany 🙂 

GARŚĆ CIEKAWOSTEK

Najważniejsza sprawa do zapamiętania po lekturze tego artykułu: NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK UNIWERSALNY ODCIEŃ NUDE. Dla bladolicej kontrastowej jesieni będzie to rozbielony, różowawy beż, dla wysmaganej wiatrem stonowanej wiosny coś w okolicach karmelu, a dla ciemnoskórej afroamerykanki musimy szukać ideału wśród gorzkich czekolad. Niby wszyscy to wiedzą, ale Catalina Girald, założycielka firmy Naja (tutaj możecie obejrzeć ich cielistą bieliznę) postanowiła przekuć w całkiem spory biznes. Przeszkadzało jej to, że biustonosze i majtki w kolorze nude mają niewiele odcieni, cieżko dopasować coś do siebie, więc zaprojektowała i wypuściła na rynek serię od najjaśniejszych beżowości aż po ciemne brązy. Na stronie marki przez pewien czas można było porównać kolor stanika z odcieniami podkładów MAC (jeśli na przykład używasz NC15, to nosisz taki i taki kolor bielizny), ale niestety już tego nie widzę. 

Do podobnych wniosków doszedł Christian Louboutin i zaprojektował kolekcję różnokolorowych cielistych balerinek 🙂 

fot. Naja, Christian Louboutin

_______________________________

Niedawno na portalu KICKSTARTER wpadła mi w oko strona z innowacyjnymi, superwygodnymi i (w większości) cielistymi biustonoszami Evelyn&Bobbie. Autorki pomysłu zbierają pieniądze na wprowadzenie produktów na rynek, ale już teraz możecie obejrzeć i zainteresować się tematem, szczególnie jeśli jesteście właścicielkami dużego biustu. Wygląda naprawdę obiecująco. Tutaj link

_____________________________

Jeśli chcecie kupić ładną i niedrogą pomadkę w odcieniach nude, to polecam Celię numer 602. Nie trzyma się długo na ustach, to bardziej zastępstwo dla sztyftu ochronnego, ale świetnie nawilża i daje super naturalny efekt. Takie zdrowe, odrobinę jaśniejsze od naturalnych usta. Przynajmniej u mnie tak jest, a jestem blada. 

_____________________________ 

Jeśli jeszcze ktoś tego nie wie, to czym prędzej MUSI się dowiedzieć – buty w odcieniu cielistym wydłużają optycznie nogi a jeśli przy okazji są szpilkami, to „rośniemy” o kilka ładnych centymetrów. Idealne rozwiązanie dla sylwetek z nieco tęższymi, masywnymi nogami (A, czasem H, X). Poza tym pasują do każdej stylizacji, jeśli wahacie się jakie buty dobrać, cieliste zawsze będą ok. 

______________________________

Jeśli chcecie, żeby biustonosza nie było widać spod białych albo bardziej ogólnie – jasnych sukienek i ubrań, koniecznie wybierzcie CIELISTY. Często kobiety popełniają błąd i noszą białą bieliznę. 

 

JAK WYBRAĆ SWÓJ ODCIEŃ NUDE?

Od razu powiem, że szukamy odcienia idealnie cielistego. Nie chodzi nam o celowo jaśniejsze albo ciemniejsze beże, ale o coś co będzie wyglądało niemal jak druga skóra. Zaczynamy od określenia koloru karnacji. Przede wszystkim zdecydujcie czy jest ona ciepła czy zimna. Ciepłe mają lekko oliwkowy, czasem żółtawy odcień, zimne różowawy, z niejednokrotnie prześwitującymi fioletowymi żyłkami. Do pierwszej pasują ciepłe odcienie nude, do drugiej zimne, różowawe.

Totalnie nie ma reguły co do tego, jaki odcień będzie pasował do którego typu kolorystycznego, więc nie traktujcie tej podpowiedzi jako pewnik. Często jednak zdarza się, że:

Stonowane wiosny wyglądają dobrze w karmelowych, ciepłych odcieniach, kontrastowe wiosny w chłodniejszych, z domieszką szarości, jasnych. Stonowane i kontrastowe lato może się polubić z różowawym beżem (jak się opali, to po prostu wybiera o ton czy dwa ciemniejszy). Jesień kontrastowa szuka najjaśniejszych, różowawych odcieni, natomiast stonowana przeciwnie – ciemnych, wpadających w brązy. Kontrastowa zima jest blada, porcelanowa i takie cielistości pokocha, stonowana, podobnie jak stonowana jesień, zaczyna poszukiwania na półce z jasnymi brązami. 

Jeśli wiosną kupujecie sandałki, weźcie pod uwagę fakt, że za miesiąc czy dwa, Wasza karnacja stanie się o ton ciemniejsza (bo przecież nie więcej, opalanie jest niezdrowe!). To nie jest duży problem, bo cieliste ubrania mogą być odrobinę ciemniejsze lub jaśniejsze od naszej skóry (ale nie więcej). 

Buty powinny być raczej o ton ciemniejsze od skóry, to lepiej wygląda niż jaśniejsze (tak jak z rajstopami, które nie powinny być ciemniejsze niż buty)  

Z CZYM ŁĄCZYĆ KOLOR NUDE?

Jak już wspominałam, jest to kolor bazowy, pasuje do wszystkiego. Można się w niego ubrać od stóp do głów, zestawić z łagodnymi odcieniami: karmelem, brązem, szarościami, złotem, srebrem, camelem. Jeśli lubicie kontrasty, świetnie zaprezentuje się z fuksją, czerwienią, limonką, granatem, no i oczywiście z czernią i bielą. 

U wiosen dobrze wygląda z brzoskwinią, łososiem, limonką, u jesieni z ceglastą czerwienią, starym złotem, pomarańczem. Lata mogą go zestawiać z kolorami morza, turkusem, maliną, szarościami. Zimy koniecznie „podbijają” efekt intensywną czernią, fuksją, kobaltem. 

Może Cię również zainteresować

4 komentarze

  • Odpowiedz Anszpi- Droga do perfekcyjnych włosów 5 czerwca 2017 at 11:43

    Jestem strasznym bledziochem i dobrać odcień cielisty do mojej skóry to nie małe wyzwanie

    • Odpowiedz Marta Gałka 5 czerwca 2017 at 12:01

      Znajdzie się 😉 Nawet dla superjasnych cer jesiennych typów urody da się coś znaleźć 😉

  • Odpowiedz Kasia 5 czerwca 2017 at 11:11

    Niby nudę a tyle odcieni. Bardzo fajny wpis ujęty z każdej tematyki po troszkę. Super 🙂

  • Skomentuj