W PUNKTACH

8 KSIĄŻEK O MODZIE, KTÓRE WARTO PRZECZYTAĆ

10 listopada 2017

W Japonii istnieje słowo, które określa kupowanie książek i odkładanie ich na półkę, zbieranie bez czytania. To słowo to tsundoku i niestety idealnie do mnie pasuje :/ Mam chyba ze sto książek, które kiedyś w „magiczny” sposób pojawiły się na mojej półce i do dziś tak leżą… 

Wynika to z braku czasu oczywiście, ciągle sobie obiecuję, że w któreś wakacje pojadę na dwa miesiące nad morze, nie będę robić nic innego tylko leżeć i czytać 😉 Póki co jednak, zanim spełnię to marzenie, pokażę Wam 8 książek, które są na tyle ciekawe, wartościowe i wciągające, że przeczytałam je od deski do deski 🙂  

„PRADA. Obyczajowy fenomen” Gian Luigi Paracchini 

O tej książce pisałam już tutaj, w ulubieńcach kwietnia (tak na marginesie – nie porzuciłam tej serii artykułów, będę kontynuować, ale nie co miesiąc 🙂 ). Myślę, że każdy kto interesuje się modą powinien choć trochę znać historie takich marek jak Prada, Chanel, Louis Vuitton czy nawet Zara, o której będzie za moment. Nie będę się rozpisywać na temat tej pozycji, jeśli jesteście jej ciekawe, to zajrzyjcie do postu, który podlinkowałam wyżej, a najlepiej pędźcie prosto do księgarni (na przykład tej). Warto się dowiedzieć dlaczego mąż Miucci rozbił kiedyś wszystkie lustra w nowootwieranym sklepie, jakie cukierki niemal obsesyjnie uwielbia projektantka i dlaczego uważa, że na pierwsze strony gazet wypada trafić tylko po śmierci 😉 

„ZARA. Prawdziwa historia sukcesu. Człowiek, który stworzył Zarę” Covadonga O’Shea

Czy jest tu ktoś, kto choć raz w życiu nie kupił czegoś w Zarze? A jak nie w Zarze, to w Bershce, Stradivariusie, Massimo Dutti, Oysho, Uterque? Bo te sklepy należą do tej samej sieci, czyli Inditexu. Inditex natomiast należy do Amancio Ortegi. I o nim właśnie jest ta książka. Nieco tendencyjna, bo autorka jest w niego wpatrzona jak w obrazek, ale trzeba przeczytać choćby po to, żeby się dowiedzieć jak to się dzieje, że jeden człowiek jest w stanie zbudować tak ogromne odzieżowe imperium. W formie elektronicznej kupicie tutaj, w papierwej na Allegro i w antykwariatach. Przeczytacie pewnie w jeden wieczór 😉 

„Życie na miarę” Marek Rabij

Tutaj mamy już poważniejsze tematy, bo książka opowiada o warunkach, w jakich powstaje większość ubrań produkowanych dla sieciówek. Niestety (delikatnie mówiąc) nie należą one do najlepszych. W Bangladeszu a konkretnie jego stolicy – Dhace, ludzie pracują za grosze, w ciężkich warunkach, niejednokrotnie mdlejąc z głodu i upału. Warto przeczytać tę książkę choćby po to, żeby się przekonać, że bojkotowanie sieciówek niekoniecznie poprawi ich sytuację. Dość ciężka lektura, mimo że napisana przystępnym językiem. Dostępna tutaj

„Anna Wintour. Zawsze w pierwszym rzędzie” Jerry Openheimer

Jeśli Anna Wintour kojarzy Wam się tylko z filmem „Diabeł ubiera się u Prady”, fryzurą na boba i ciemnymi okularami, to koniecznie musicie przeczytać tę książkę. Autor opowiada historię dojścia tej kobiety do modowej władzy absolutnej. Możemy się dowiedzieć jak zaczynała, jakie ma podejście do życia (i jedzenia 😉 ), czego nie potrafi robić 🙂 Jest ona tajemniczą i owianą lekkim mrokiem osobistością. Podobno pracownicy amerykańskiego Vogue (bo tego pisma właśnie jest redaktor naczelną) drżą na widok karteczki post-it z napisem „przyjdź do mnie” naklejonej przez nią na projekt artykułu a popadają w ekstatyczną niemal radość gdy zobaczą „AWOK”, czyli Anna Wintour OK 😉 Niestety książka jest już dość dawno wydana i trzeba ją gdzieś „odkopać” – Allegro, Olx…

„Dress code dla kobiet” Irena Kamińska i Agata Tanter

Dużo treści, mało zdjęć. I świetnie! Wreszcie jakiś konkretny poradnik dla kobiet, z którego możemy się czegoś dowiedzieć: jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną, co składa się na damski casual smart, jak „manipulować”strojem i wiele, WIELE innych ciekawych porad. Do kupienia tutaj

„100 idei, które zmieniły modę uliczną”Josh Sims

Tutaj zdjęć jest nieco więcej, ale treść na tym nie traci. Wszystkie mniej więcej wiecie co to jest moda uliczna, „skejci”, skinheadzi czy styl boho. Z tej książki dowiecie się jednak dużo więcej na temat stylów w modzie ulicznej, subkultur, ich pochodzenia i znaków rozpoznawczych. Autor opisuje między innymi takie zjawiska jak: psychodelia, cholo, metroseksualność, indie kid… Kopalnia wiedzy! Kupicie tutaj. Świetna na prezent. 

„I love Your Style. How to defined refine your personal style” Amadna Brooks

Jedyna dzisiaj książka po angielsku, ale tak ciekawa i ładnie wydana (może poza okładką, która jest totalnie tandetna :/ ), że muszę o niej wspomnieć. Autorka dokładnie opisuje podstawowe style w modzie, podpowiada jak odnaleźć swój, pokazuje przedstawicielki minimalizmu, boho czy high fashion. Do kupienia tutaj

„Dress Scandinavian” Pernille Teisbaek

To moje najnowsze odkrycie, wydane może ze dwa tygodnie temu. Chyba mamy już dość naśladowania Francuzek i wszechobecnego french chic, nadeszła pora na styl skandynawski 😉 Nie mam nic przeciwko, bo Skandynawię lubię i niewymuszone stylizacje tamtejszych dziewczyn też. Tutaj mamy gotową ściągę z tego co zrobić, by wyglądać jak rodowita Szwedka, Dunka czy Norweżka 😉 Oczywiście podchodzimy do tego z należytą rezerwą i odrobiną słowiańskiej fantazji 😉 Kupicie tutaj

Może Cię również zainteresować

5 komentarzy

  • Odpowiedz basia 11 listopada 2017 at 15:37

    O ile ksiązka o Zarze męczyła mnie strasznie i uważam, że nie potrzebnie zmarnowałam czas, o tyle ta pozycja mile mnie zaskoczyła http://www.empik.com/versace-geniusz-slawa-i-morderstwo-ball-deborah,p1063534291,ksiazka-p

    • Odpowiedz Marta Gałka 12 listopada 2017 at 19:41

      „Zara” to taka pozycja, którą po prostu warto poznać. A Tej o Versace nie czytałam. Nadrobię to, DZIĘKI 🙂

  • Odpowiedz Adriana Style 11 listopada 2017 at 13:35

    Przekonalaś mnie zamówiłam sobie od razu I love Your Style. How to defined refine your personal style” Amadna Brooks i „Dress Scandinavian” Pernille Teisbaek. Byłam w Norwegii w zeszłym roku i zachwycił mnie styl Skandynawet, prostota ale niesamowita elegancja, klasa i smak 🙂 Już nie mogę się doczekac kiedy je przeczytam.

    • Odpowiedz Marta Gałka 12 listopada 2017 at 19:40

      Super! Ja podobnie zapamiętałam moją pierwszą wizytę wiele lat temu w Sztokholmie 🙂

  • Odpowiedz Adriana Style 11 listopada 2017 at 12:56

    To zdecydowanie musze wybrać się do księgarni i uzupełnić braki 🙂

  • Skomentuj