Home
Co sądzicie?
czwartek, 17 maja 2012 14:46

No właśnie... Co sądzicie o gumowych mokasynach? Dziewczyny, kupiłybyście dla swoich mężów/chłopaków/narzeczonych?! Chłopaki - chcielibyście takie na własność ;) ?! Sądzicie, że mają szansę zaistnieć w świecie mody ulicznej? Szczególne tej naszej, polskiej? Pojawią się w drogich sklepach za kilka stówek i na bazarkach za kilka złotówek w jeszcze bardziej fantazyjnych kolorach? Ja nie mam zdania...Kolory mnie urzekają, ale jakoś jeszcze nie wyobrażam sobie chłopa przy moim boku w takich :) No ale...Na początku liceum uważałam baleriny za najbrzydszą rzecz na świecie...

Kupujecie Mocksy?

foto brighterman.com

 
The neckerchief
środa, 16 maja 2012 14:53

Męska moda, przynajmniej ta na sklepowych półkach(a taka głównie mnie interesuje)sprawia wrażenie uboższej od kobiecej. Mniej fasonów, kolorów, dodatków. Nie do końca jednak pierwsze wrażenie zgodne jest z prawdą. Owszem, wszystkiego jest mniej bo i mężczyzna mniej na siebie zakłada:) Kobiety noszą torebki, wisiorki, łańcuszki, bransolety, kolczyki, koszulki, topy, biustonosze... Faceci zakładają górę, dół, coś pod spód i gotowe ;) Nawet pieniądze często lądują w którejś kieszeni. Dlatego moda męska musi być bardziej prosta, praktyczna. Jednak prostota, żeby była prosta a nie prostacka, potrzebuje ciekawej oprawy - małego dodatku, interesującego koloru, fasonu. W tym sezonie proponuję Wam Panowie coś co po angielsku bardzo ładnie brzmi - neckerchief, po polsku trudno mi znaleźć celną nazwę - apaszka? Szalik? Bandana? Zresztą, nieważne. Wiecie o co chodzi;) Nie pojawiła się teraz. Właściwie to pojawia się od prawie zawsze, ale teraz przeżywa renesans. Ciekawa, męska, nieprzestylizowana - świetna propozycja dla każdego Pana z długą szyją. Sprawdzi się do sportowej marynarki, marynarskiej bluzy, koszuli w kratę. Mały, modny akcent w Waszej szafie.

foto: trashness.com; proprostur.com; brighterman.com

 
Co w trawie piszczy - prześwit
wtorek, 15 maja 2012 09:06

Kolejnym "must have" na nadchodzący, a właściwie już trwający sezon jest PRZEŚWIT. Nosimy tkaniny lekkie, zwiewne, półprzezroczyste. Podpowiem Wam jak łączyć ten trend z ubraniami z szafy, aby nie inwestować zbyt dużo energii i gotówki.

Przede wszystkim dżinsy. Kupujemy do nich przezroczystą koszulę, dorzucamy szpilki i jest cudownie:) Klasyczne dżinsy każda z Was posiada. Bardzo podoba mi się pomysł noszenia lekko sportowej, oryginalnej bielizny w kontrastowym kolorze. Świetnie wygląda zieleń, pomarańcz, róż. Na zdjęciu poniżej czerń. Te z was, które nie lubią pokazywać bielizny i skóry mogą założyć pod spód top na ramiączkach. To także niezłe rozwiązanie dla podążających za modą Pań plus size. Pamiętajcie o tym, że chcąc uzyskać efekt "niewidzialnej" bielizny, zakładamy pod spód kolor CIELISTY a nie biały.

Tego lata bardzo modne będą białe dżinsy, prawie biło-zielonkawe, biało-żółtawe i tak dalej, i tak dalej... Mój faworyt to białe - z jednej strony klasyczne, z drugiej trochę jednak zapomniane. Nie lubiłam ich, ale zaczynam się przekonywać. Zresztą każda Paryżanka ma w swojej bazie ubraniowej białe spodnie - ZAWSZE, nie tylko w tym sezonie. Coś w nich musi być ;)

Tyle o dżinsach:) Drugi przezroczysty motyw to spódnice i sukienki. Jeśli spódnica, to najlepiej z szarym, białym, jakimkolwiek(nawet rockowym)t-shirtem. Panie o kobiecych kształtach, z wyraźnymi biodrami, wybierają długie, zwiewne, do samej ziemi. Często można spotkać takie, w których podszewka nie prześwituje i sięga do kolan, warstwa wierzchnia jest długa i przezroczysta. Bywają krótsze z przodu, długie z tyłu - dla zgrabnych nóg. Całkiem krótkie, dla osób poniżej trzydziestki(no...trzydziestki piątki ;). Jedno jest ważne - PRZEŚWIT, materiały sprawiające wrażenie śliskich, syntetycznych.

Prześwity nie są przeznaczone tylko dla szczupłych i wysokich. Jest wiele sposobów na ich noszenie, jeśli bardzo nie chcecie pokazywać nóg czy brzucha, możecie zdecydować się na przezroczyste rękawy - nawet taki szczegół nada strojowi modnego charakteru.

 
Co w trawie piszczy - wzory
wtorek, 08 maja 2012 14:38

Dzisiaj nadal będę zajmować się tym, w jaki sposób niewielkim nakładem pracy i środków odświeżyć swój wizerunek na wiosnę i lato. Kolejnym modnym akcentem są wzorzyste (szczególnie kwieciste) spodnie. Mogą być pastelowe, ale koniecznie odważne, widoczne z daleka, wyraziste. Zastanawiacie się pewnie co do tego nosić "bo takie niepraktyczne". Nic bardziej błędnego. Przede wszystkim góry i buty w "pożyczonym" ze spodni kolorze (tak jak na zdjęciu poniżej). Jeśli nie "pożyczacie" kolorów, szary, czarny, biały i cielisty PRAWIE na pewno będą wyglądać dobrze.

Nie lubicie kwiatów? Możecie zainwestować we wzory graficzne, śmieszne (króliki, łosie, świnie,  wszystkie chwyty dozwolone...). Ważne by było dużo kolorów i gołe kostki :)

Wzorzyste spodnie to głównie propozycja dla szczupłych Pań a przynajmniej tych, które mają szczupłe nogi. Nie oznacza to jednak, że mając figurę gruszki musicie całkiem z nich zrezygnować. Wystarczy, że postawicie na fasony z szerszymi nogawkami. Jeśli mimo wszystko uważacie, że nawet jeden nadprogramowy milimetr zaszkodzi Waszej sylwetce, zadziałajcie w odwrotny sposób. To znaczy spodnie jednolite, ale pstrokata, wzorzysta koszula - również bardzo modna, choć nie koniecznie tak spektakularna.

Bardzo ciekawie wyglądają wzory od stóp do głów, albo połączenia kwiatów z innymi wzorami: paskami, kratą, kołami, groszkami etc. Jednak Panie, które nie są trendsetterkami i pragną tylko delikatnym akcentem podkreślić swoje zainteresowanie modą, powinny pozostać przy zestawach: jeden akcent wzorzysty, reszta gładka. Ewentualnie "podkręcamy" zestawy biżuterią a tutaj bardzo pasują męskie zegarki (pierwsze zdjęcie), złote naszyjniki, korale - po prostu "na bogato".

 

foto trendspotter.net; daisysheels.blogspot.com; stylecoster.com; fashionvibe-blog.blogspot.com

 
Co w trawie piszczy - kolory dla Panów
niedziela, 06 maja 2012 17:42

Ostatnio pisałam o tym jak panie za pomocą kolorów mogą odświeżyć szafę. Dzisiaj będzie o panach, którzy mogą zrobić dokładnie to samo. Nie mają tak dużo dodatków i kosmetyków do wyboru, dlatego radzą sobie bez nich :) Jak?

Przede wszystkim dobrze ubrany facet, to facet ubrany "od niechcenia". Dlatego w cudzysłowiu, ponieważ to tylko pozory. Zawsze stylizując panów boję się, żeby nie "przedobrzyć". Ogolona twarz - ok, wyprasowane spodnie - ok, grzeczny sweterek - ok, ale nie dodawajcie do tego kolejnych grzecznych akcentów. Załóżcie trampki i koszulę w kratę - kobiety nie lubią grzecznych chłopców;). Mężczyzna musi o siebie dbać, śledzić trendy w modzie, ale robić to w taki sposób, żeby kobiety myślały, że samo mu tak wychodzi ;) Jak to uczynić?

  • Śledzić modę i zawsze dorzucać jakiś modny element (noszenie supermodnych ubrań od stóp do głów, u panów jest lekko niesmaczne), wystarczą okulary, buty czy szalik...
  • Inwestować w ubrania dobrej jakości, zwracać uwagę na to, by dobrze leżały (mężczyzna nie musi zaznaczać talii, chwalić się pupą ani kusić dekoltem)
  • Używać dobrych kosmetyków - dezodorant, perfumy, krem do twarzy, kosmetyki do i po goleniu - nie ma tego dużo w porównaniu z taaaaaaaaaaaaką kobiecą kosmetyczką, dlatego kupujcie drogie zapachy, porządne kremy, szampony dla mężczyzn.
  • Zwracać uwagę na detale - w każdym sezonie jest jakiś smaczek. W tym na przykład spodnie pokazujące kostki (tylko dla szczupłych i wysokich),  dodatki vintage (np stare zegarki OMEGA), szalowe kołnierze w swetrach i bluzach
  • Inwestujcie w bazy ubraniowe. Są nimi klasyczne ciemne dżinsy, sweterek w serek, szorty przed kolano, mokasyny itd. W żadnym wypadku nie zaliczamy do nich polarów, kamizelek rybaka z milionem kieszonek, skarpet do sandałów(latem właściwie do niczego nie nosimy skarpet)...

Teraz do rzeczy. Kolory. Pastele. Oczywiście pojawiają się na cienkich szalikach, poszetkach, paskach od zegarków. Szara marynarka z różową podszewką też jest ok. Ale poszła bym nieco dalej, za przykładem panów ze zdjęcia powyżej i zainwestowała w pastelowe spodnie lub(poniżej)marynarki. Jeśli jest jeden kolorowy akcent, cała reszta niech pozostanie stonowana - biała, szara, granatowa...Nosimy krótkie spodnie i tenisówki, trampki, mokasyny (klasyczne "gnojoskoczki" zamieniamy na kolorowe a dorzucając "frędzle" osiągamy ideał).

foto: greedyboys.com, chicagostreetstyle.com

 
Co w trawie piszczy - pastele
czwartek, 03 maja 2012 22:48

Jestem ogromną zwolenniczką posiadania ubrań bazowych, czyli takich, które nieprędko wyjdą z mody. Nie lubię wyrzucania z szafy ubrań po sezonie i zmieniania na nowe. Mając podstawę, wystarczy tropić nowości i umiejętnie je "dokomponowywać". Nie istnieje coś takiego jak uniwersalna baza ubrań, każdy ma bowiem inną sylwetkę, inny typ kolorystyczny - należy wybrać to co najbardziej do nas pasuje. Najogólniej rzecz biorąc MUSIMY mieć w szafie:

  • dżinsy
  • czarne klasyczne spodnie
  • klasyczną spódnicę
  • biały i czarny t-shirt
  • białą koszulę
  • żakiet
  • płaszcz
  • cieliste szpilki
  • klasyczne baleriny lub inne uniwersalne buty na płaskim obcasie

Jeśli uważacie, że tropienie modowych "must haves" nie jest Waszą domeną, a kupując bazy wyglądacie pospolicie, nie umiecie z niczym ich zestawić, postaram się Wam pomóc :) Dzisiaj rozpoczynam serię artykułów o tym, co jest teraz na szczycie listy przebojów i w jaki sposób bez zbędnych kosztów i komplikacji skomponować to z klasycznymi ubraniami.

Zacznę od PASTELI. Są najmodniejszymi odcieniami w tym sezonie - niby pudrowe i przygaszone, ale często wpadające w bardziej "cukierkowe" odcienie, bywają zestawiane z mocniejszymi, fluorescencyjnymi barwami. Ja dodam je do najzwyklejszych dżinsowych rurek i białego t-shirtu.

Opcja numer 1 to lakier do paznokci i torebka, czyli najłatwiejszy i często najtańszy sposób na odświeżanie wizerunku.Wiosną, która już przemija i latem, które za moment nadejdzie paznokcie malujemy tak, jak jeszcze rok temu byśmy się nie odważyły - miętowa zieleń, pudrowy róż, błękity, szarości, rozbielone pomarańcze... Jeśli baza jest zachowawcza i mało kolorowa - pozwólcie sobie na szaleństwo z paznokciami, nie macie pojęcia jak dużo potrafią zdziałać! Kiedy mamy już manicure i chcemy wyjść z domu, warto chwycić torebkę w dłoń! Jaką? Najlepiej workowatą na długim pasku, kuferkowatą lub z frędzlami. Oczywiście pastelową.

Opcja numer 2 to okulary i bransoleta (nie będzie wyglądać tak natrętnie jak naszyjnik i tak banalnie jak buty). Okulary wybieramy te w stylu retro, z grubymi, pastelowymi oprawkami. Mają być widoczne i zabawne, nie przejmujemy się tym, że "wychodzą" na pierwszy plan i wyglądają jak by były przyklejone do twarzy. Bransolety świetnie uzupełnią zestaw, buty najlepiej cieliste, bo co za dużo to nie zdrowo.

Na koniec opcja numer 3, czyli żakiet. A do żakietu naszyjnik - bo czemu nie? Pamiętajcie, by biżuteria, którą nosicie była zawsze "jakaś". Przede wszystkim musi odzwierciedlać Wasz charakter, zainteresowania. Unikajcie rzeczy w stylu cienki łańcuszek z medalikiem - pamiątka pierwszej komunii świętej, albo rzemyki z obozu w podstawówce - takie rzeczy trzymajcie w pudełku z pamiątkami a noście MODNE dodatki. Biżuteria poza tym, że ma być na czasie i w pastelowych kolorach, musi jeszcze pasować do Waszego typu kolorystycznego - chłodne typy wybierają szarawe pastele, ciepłe złotawe.

Zestawy skomponowano na polyvore.com, foto: lateafternoonblog.com

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 3